Photo Rating Website
Home Pi karzyki Piotr Lubas imielin.com Image Łódź
Piotr i Paweł zakupy przez internet

aaaanudedragonaaaa

Temat: zakupy przez internet

Ja kupuje wszystko przez internet i jestem bardzo zadowolona. Glownie korzystam z Almy. Zakupy przywoza mi w warszawie.
Ja kupuję spozywcze w www.hipernet24.pl, płaci się co prawda za dowóz, ale produkty są tańsze. Kiedyś zrobiłam porównanie z Piotr i Paweł, i wyszło mi, że płacąc za transport i tak zyskują ok. 25%.
Ostatnio zauważyłam jeszcze frisco.pl, ale jeszcze nie korzystałam B)

Źródło: forum.mamazone.pl/index.php?showtopic=104



Temat: kradzież

....nawet jak mam siatki z marteku w rękach...

A my dziś przetestowaliśmy dowóz zakupów do domu z Piotra i Pawła. Zamówienie przez internet wczoraj, dowóz dzisiaj - super sprawa, ceny dobre a zakupy m.in. woda 5l, 6x1,5l, 4 piwka (to z takich cięższych), jogurty w lodówce samochodowej - wnieśli do góry i wstawili do domu. Powyżej 100zł transport gratis:) Jeśli można - po co się przemęczać hehe
Źródło: teczowe-osiedle.pl/viewtopic.php?t=485


Temat: Piotr i Paweł zakupy przez internet
" />Jakby Szanowni Sąsiedzi nie wiedzieli jeszcze tego, w PiP zakupy można robić przez internet... Właśnie spotkałem na dole pana który przywiózł komuś zakupy. A oto link: http://83.16.213.226/zakupy/index.php
Porównując ceny z Hippciem, PiP jest nawet tańszy.. a i kartą można też płacić u dostawcy
Źródło: forum.vivaldiego.wroclaw.pl/viewtopic.php?t=5604


Temat: Nowa branża :P
" />Sklepy Piotr i Paweł prowadzą sprzedaż towaru przez Internet.
http://www.e-piotripawel.pl/e-zakupy/in ... 9fa6ce5309
Źródło: trzepak.pl/viewtopic.php?t=13984


Temat: IBI
" />Z tego co mi wiadomo to ani IBI ani Dryfex nie mają swojej strony, ma ją jedynie Piotr i Paweł jeśli chodzi Ci o zakupy przez internet.
Źródło: forum.pila.pl/viewtopic.php?t=209


Temat: 300 godzin transmisji Euro 2008 tylko w Polsacie - VIDEO
Najważniejsze mecze piłkarskich mistrzostw Euro 2008, w tym spotkania reprezentacji Polski, mecz otwarcia oraz finał, telewizja Polsat transmitować będzie w kanale otwartym. Wszystkie mecze zobaczymy natomiast w Polsat Sport Extra i Polsat Sport HD. Co Polsat przygotował dla widzów? Polsat podczas konferencji prasowej w Warszawie poinformował o swoich planach związanych z turniejem Euro-2008, do którego posiada prawa telewizyjne. - Po raz pierwszy w historii telewizji w Polsce tak wielka impreza będzie relacjonowana przez nadawcę prywatnego - powiedział wczoraj Mirosław Błaszczyk, prezes zarządu Polsatu. - W trosce o polskich kibiców większość meczów, w tym mecze naszej reprezentacji, mecz otwarcia oraz finał, zostanie wyemitowany na antenie Polsatu otwartego. Wszystkie mecze, czyli około 300 godzin transmisji (31 meczów), zobaczymy w Polsat Sport Extra i Polsat Sport HD. Mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii w jakości HD zobaczą posiadacze Cyfrowego Polsatu. Przez cały czerwiec, czyli w czasie trwania turnieju, kanał dostępny będzie bez dodatkowych opłat. Aby obejrzeć turniej w HD, potrzebny jest specjalny odbiornik. Polsat szacuje, że na rynku jest około 2 mln telewizorów z HD. Oprócz telewizora potrzebny jest dekoder - w tym wypadku abonenci muszą skorzystać z oferowanego przez Polsat Samsunga DSB-H370G. Koszt dekodera 199 zł. - Dodatkowo w HD ekskluzywne wywiady z piłkarzami i trenerami po meczu, bezpośrednie relacje z konferencji prasowych i treningów - dodał Marian Kmita, dyrektor sportu w Polsacie. Na wczorajszej konferencji Kmita zdradził jak wygląda realizacja meczu w trakcie Euro 2008. Na każdym stadionie zainstalowanych jest 27 kamer, w tym 7 kamer Super Slowmotion i jedna kamera Spiderman. Przy okazji meczów Polaków pojawią się dodatkowe kamery, trzy studia na stadionie. Polsat korzysta tu z 2 wozów w HD i 3 wozów satelitarnych. Ekipa Polsatu na Euro 2008 liczy ponad 70 osób. Mecze komentować będą Mateusz Borek, Bożydar Iwanow, Roman Kołtoń, a także Tomasz Włodarczyk, Przemysław Pełka, Paweł Wójcik, Cezary Kowalski. W ekipie eksperckiej pojawią się m.in. Zbigniew Boniek, Jerzy Brzęczek, Tomasz Hajto, czy Roman Kosecki. W dystrybucję Euro 2008 mocno zaangażowany jest internet. Internauci zobaczą wszystkie mecze na żywo plus powtórki najlepszych akcji, bardzo szczegółowe statystyki. Spółka Re:define, odpowiedzialna za działania internetowe Polsatu, podpisała list intencyjny z Netią, ATM i TP SA, dzięki któremu ich abonenci otrzymają dostęp do rozgrywek. Aby skorzystać z relacji w internecie, potrzebny jest specjalny player. Po jego zainstalowaniu i wykupieniu abonamentu (35 zł za wszystkie mecze i 6 zł za jeden mecz), oprócz bezpośredniego przekazu, dodatkowo materiały na żądanie (najlepsze akcje, wywiady, komentarze, statystyki, studio Polsatu). - Szacujemy, że w internecie relacje zobaczy nawet 100 tys. osób - powiedział Marcin Pery, prezes Re:define. - Na potrzeby turnieju przygotowaliśmy specjalną grę na komórki Euro SMS - powiedział Maciej Stec, członek zarządu ds. zakupów zagranicznych i sprzedaży stacji. Gra wystartuje 5 maja w Polsce, Austrii, Niemczech i Chorwacji, czyli w turniejowej grupie B. Po miesiącu rozgrywek w każdym z krajów wyłoniona zostanie drużyna narodowa najlepszych zawodników i zaczną oni rywalizować między sobą. Projekt zrealizował Piotr Ostaszewski z działu nowe media Polsatu. Stacja podaje, że to unikatowy produkt w skali światowej i już są nim zainteresowani nadawcy z Meksyku i Niemiec. W celach promocyjnych gry przygotowano 4 oddzielne spoty reklamowe. Emisja od maja w każdym z krajów grupy B. Walkę o prawa do turnieju ciągle prowadzi TVP. Stronom nie udało się osiągnąć porozumienia dotyczącego ceny zakupu praw sublicencyjnych. Odnosząc się do tej sprawy TVP podaje, że "Zarząd Telewizji Polskiej jest gotowy do dalszych rozmów z poszanowaniem zasad partnerstwa i interesu obu stron, a w szczególności z zachowaniem proporcji między zakresem i wartością nabywanych praw, a wydatkowaną na nie kwotą pieniędzy". Mirosław Błaszczyk powiedział, że komunikat w tej sprawie zostanie podany w najbliższych dniach.

wirtualnemedia

Źródło: sathack.pl/forum/index.php?showtopic=4108


Temat: Salami przez internet ?? Czemu nie !
" />Gdy mówimy o zakupach w sieci, na myśl przychodzą przede wszystkim książki, płyty oraz sprzęt i programy komputerowe. Jednak w ten sposób można kupować także jedzenie.


Dzień dobry, tu sklep internetowy Leclerc. Chusteczki, które pan zamówił, już nie są w promocji i kosztują o 20 groszy więcej. Czy mamy je włożyć do koszyka? - zapytała przez telefon pracownica hipermarketu, który od czterech lat prowadzi również sklep w internecie pod marką hipernet24.pl. Zgodziłem się, ale poskarżyłem się kierownikowi, zwracając uwagę na to, że bez szybkiej aktualizacji baz danych sklep nie ma racji bytu. "W przeciwnym wypadku klient może poczuć się zawiedziony" - grzmiałem w mailu. Przyznano mi rację, przeproszono i przyznano bon na bezpłatną dostawę.

Innym razem kurier z moim zamówieniem przyjechał po godz. 21, choć - według obsługi - miał być przed godz. 14. Gdy się zjawił, oświadczył, że to nie jest jego wina. Na koniec dodał, że miał dużo klientów. Znów wysłałem maila. "Po to robię zakupy w internecie, żeby zaoszczędzony w ten sposób czas przeznaczyć na inne cele. Np. na wyjście do kina albo na spacer z dzieckiem. Nie może być tak, że wasz kurier trzyma mnie w domu przez cały dzień. Jeśli nie panujecie nad logistyką, zadzwońcie do mnie" - skarżyłem się w mailu. I znów usłyszałem: "Przepraszamy". Potem sklep wprowadził tabelkę z preferowanymi godzinami dostaw, którą klient wypełnia, opłacając zamówienie.

Według Krzysztofa Gajewskiego z Leclerc Polska udział internetowego sklepu w przychodach spółki wynosi około jednego procenta (ubiegłoroczne obroty spółki w Polsce wyniosły ok. 1,7 mld zł). A baza stałych klientów liczy "kilka tysięcy osób". - Najczęściej są to klienci indywidualni, ale zdarzają się również przedszkola czy firmy - mówi Gajewski.

Bomi, Piotr i Paweł też są w sieci

Francuski detalista nie działa sam. Od czterech lat swój Supersam24.pl prowadzi także sieć delikatesów Bomi. Obecnie - jak usłyszeliśmy w biurze prasowym tej pomorskiej firmy - ma on ok. 200 klientów w Warszawie, kolejnych stu na Wybrzeżu i nie przynosi zysku. - Nie jest to wielki biznes. Po prostu chcemy umożliwić naszym klientom zakupy przez internet - mówi Elżbieta Dąbrowska z Bomi.

Według niej w ofercie Supersam24.pl jest 2-4 tys. produktów w zależności od sezonu. Również w przypadku Bomi internetowa sprzedaż stanowi kilka procent w obrotach spółki, które w ubiegłym roku wyniosły 273,5 mln zł.

Własny sklep internetowy w Warszawie uruchomiła w 2005 roku firma Piotr i Paweł. Ale to dopiero początek, o czym świadczy na razie niewielki asortyment (i kompletny brak mocnego alkoholu) oraz sposób prezentacji produktów. Zamiast zdjęć piwa w internetowym sklepie Piotr i Paweł widać napis "Zakaz reklamy alkoholu". - Wynika to z zaleceń naszych prawników - tłumaczy Błażej Patryn, rzecznik prasowy firmy Piotr i Paweł. Podkreśla, że sklep internetowy dodaje nowe pozycje do asortymentu na bieżąco, a docelowo powinno ich być ok. 10 tys.

Łączność z klientami także nie jest mocną stroną detalisty: trzeba było trzech dni i interwencji w biurze prasowym, żeby Piotripawel.pl odpowiedział na mój mail z jednym pytaniem. Kolejnym minusem Piotra i Pawła jest mała częstotliwość dostaw, które dojeżdżają do klientów tylko dwa razy dziennie, co oznacza, że zamówienie złożone po południu dotrze do klienta najczęściej dopiero następnego dnia.

Tesco woli poczekać

Są też wielcy gracze, którzy podchodzą do internetu z rezerwą. Jednym z nich jest brytyjskie Tesco, który w ubiegłym roku było trzecim co do wielkości detalistą w kraju. - Sieć naszych sklepów w Polsce nie jest jeszcze tak gęsta jak w Wielkiej Brytanii i nie możemy zapewnić dostaw w całym kraju - mówi Wojciech Sokół z Tesco. I dodaje: - A zasięg internetu w Polsce jest kilkakrotnie niższy niż na Wyspach Brytyjskich.

Na swoim ojczystym rynku Tesco prowadzi ogromny sklep online realizujący 170 tys. zamówień tygodniowo. Dla inwestorów najważniejsze jest jednak to, że internetowe ramię Tesco przynosi zysk. W ubiegłym roku wzrósł on o 51,8 proc. i wyniósł 36 mln funtów przy obrotach 719 mln funtów (w 2004 r. Brytyjczycy wydali na e-zakupy 29,5 mld funtów).

Czy Tesco uruchomi sklep internetowy również w Polsce? Wojciech Sokół odpowiada wymijająco: - Jeszcze przyjdzie na to pora. W Korei Południowej już to robimy.


Zrodlo:Gazeta.pl

[ Dodano: 2006-02-07, 00:03 ]
:prosze: :bialaflaga:
Źródło: forum.pyrzyce.biz/viewtopic.php?t=4104



nudedragon

Designed By Royalty-Free.Org